Ostatnie promienie lata

Data:
24.09.2020
Miejsce:
Konstantynów Łódzki
Opis:

To była dosyć szybka i spontaniczna sesja. Można uznać, że wraz z Żanetą łapaliśmy ostatnie promienie lata. Dosłownie i w przenośni.

Zaczynając jednak od początku to sesja stanęła pod znakiem zapytania. Kiedy wychodziłem z domu zaczął padać deszcz, no ale skoro się umówiliśmy to trzeba jechać. Jak się okazało na miejscu chwilę przed przybyciem było oberwanie chmury. Na szczęście pogoda się unormowała. Niebo zasnute chmurami - pomyślałem sobie: "ok, łagodne i rozproszone światło dobre do portretów". Jednak pogoda nas zaskoczyła. Jak tylko rzuciliśmy graty na ziemię chmury zaczęły się rozchodzić i uraczyły nas wspaniałe promienie zachodzącego słońca.

Pełna energii do pracy Żaneta zaczęła pozować. Co klapnięcie migawki inna poza. Chyba jeszcze nigdy nie pracowałem w takim tempie. Dzięki takiej prędkości udało się złapać kilka fajnych kadrów w słońcu.

Szybka przebiórka i zmiana lokacji. Ponieważ w pierwszym miejscu horyzont był zasłonięty drzewami i szybko odcięło światło to przenieśliśmy się kilkadziesiąt metrów dalej na pole. Tu naszym oczom ukazał się piękny zachód słońca. Nie można było tego nie wykorzystać. Nie byłbym również sobą gdybym nie wykorzystał ulubionych lamp reporterskich. W końcu mam słabość do strobingu. Niestety jak się nie trenuje regularnie to nie wszystko idzie tak jak potrzeba. No ale cóż. Na szczęście udało mi się wszystko sobie poukładać i kilka kadrów z tego miejsca również zrobiliśmy.

Na koniec Żaneta wpadła jeszcze na pomysł by sobie nagrać filmik na media społecznościowe. Nie obyło się przy tym bez lawiny śmiechu, ale przecież trzeba dbać o zasięgi ;) Był to bardzo mile i produktywnie spędzony wieczór.