Po dłuższej przerwie wróciłem do swojej pasji. Z pewnymi obawami udało mi się umówić na sesję stylizowaną z Martą. Jednak w pierwszym terminie pogoda nam nie dopisała i trzeba było przełożyć na kolejny weekend. Tym razem pogoda dopisała, nawet aż za bardzo. Bezchmurne niebo i słońce w pełnej okazałości są w sam raz na spacer, ale nie do końca idealnie nadają się na sesję. Traf chciał, że gdy wcześniej obchodziłem lokację niebo było całkowicie zasnute chmurami i musiałem niestety z kilku kadrów zrezygnować. Na szczęście oboje wiedzieliśmy, że najlepiej szukać miejsc, które nie są bezpośrednio wystawione na słoneczną ekspozycję.
Realizując pomysł Marty na sesję w stylu gangsterskim przemierzaliśmy okolice ulicy Ogrodowej. Nie spodziewałem się, że są tam miejsca, które dość znacząco różnią się klimatem i światłem zastanym. Począwszy od miejsc w obrębie Manufaktury, przez chłodno oświetlone stare famuły, kończąc na drugiej kamienicy, która już ma oczyszczoną cegłą i jest zalana światłem w kolorze ceglanym odbitym od hotelu. W ten sposób na jednej sesji udało się wykorzystać kila różnych klimatycznie planów zdjęciowych.
Cieszę się, że po tak długiej przerwie mogłem wykonać sesję wraz z tak utalentowaną modelką. Marta wiedziała jak pozować i realizować swoje pomysły. Jedyne co mi zostało to odpowiednio kadrować.
- Modelka/Stylizacja/Makeup: 𝕹𝖞𝖒𝖕𝖍𝖊𝖙𝖆𝖒𝖎𝖓𝖊 - Marta Pietrzak